czwartek, 11 czerwca 2015

Stara skrzynia wojskowa jako stół na taras



Hop Hop!!!

Jest tu jeszcze ktoś??????

Właśnie zdałam sobie sprawę ile mnie tu nie było!!!!!!!

Prawie dwa tygodnie!!!!!!
 Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle,że działo się mnóstwo rzeczy.

 Nie było czasu nawet na włączenie laptopa.

Związane to było z projektem,o którym Wam już wspominałam,a który od dwóch dni jest w fazie realizacji.
Niebawem będzie duuuużo więcej na blogu na ten temat.

Dziś natomiast chcę Was zaprosić na nasz taras i stół zrobiony ze starej,wojskowej skrzyni.

To pierwsza wiosna,którą spędzamy w naszym mieszkaniu.

 Ostatnio goszcząc przyjaciół zdaliśmy sobie sprawę,że musimy znaleźć stół na taras.

Już wcześniej rozglądaliśmy się za takim,który byłby dla nas idealny.

Niestety,bezskutecznie.

Dlatego gdy M powiedział,że pojedzie po starą wojskową skrzynie ucieszyłam się jak dziecko.

Po pierwsze cena była zachęcająca,po drugie praktyczność mebla,do którego można pochować najpotrzebniejsze rzeczy.

Wystarczyło zaopatrzyć się w papiery ścierne,podkład i farbę.

Dwa dni,czyli czas podczas drzemki L wykorzystany na malowanie i już stół cieszy nasze oczy:)






















Radość ze zrobienia czegoś własnoręcznie-bezcenna:)





A tak prezentowała się przed malowaniem. Jak wynika z napisu była rok starsza ode mnie:)



Ściskam Was baaardzo MOCNO!!!!

 Obiecuję nadrobić zaległości nie tylko tutaj,ale i u Was:)


BUZIAKI ZNAD SŁONECZNEGO BAŁTYKU!!!!


:)