piątek, 29 listopada 2013

"..ale na co,ale po co?!"



Nieodłącznym elementem życia na walizkach jest fakt,że niestety owe walizki nie są z gumy!!!
I tu rodzi się problem dla takiej osoby jak ja. Jak tu, kochając święta i wszystko co z nimi związane opanować się od kupowania i dekorowania domu? Normalnie bym powiedziała, że się nie da!Nic nie jest i nie będzie w stanie mnie powstrzymać przed włożeniem do koszyka kolejnego renifera,albo cudnych zawieszek choinkowych. Przecież owe zawieszki są malusieńkie,prawie niewidoczne więc na pewno nie zaszkodzą mojej walizce i jakoś je pomieści!
Niestety, w tych momentach mojej słabości mam u mego boku Pana M (męża mego jedynego) i wtedy do uszu moich dolatują jego słowa "..ale na co,ale po co Ci to, przecież to nie jest nasze mieszkanie,potem się z tym wszystkim nie zabierzemy.Gdzie chcesz to trzymać". Wtedy też przechodzę fazę sklepowego buntu i niezadowolenia obecną sytuacją.Jak bym mogła to tupałabym ze złości nogami!Po chwili jednak mi mija.
Uświadamiam sobie,że przecież nie o to chodzi!Nie jest  istotne ,gdzie i jak mieszkamy.Czy jest to już Nasze Miejsce na Ziemi czy kolejny  na niej przystanek.Ważne jest, że niewiele trzeba by poczuć choć trochę magię zbliżających się świąt.Wystarczy zapalić świece,włączyć świąteczną muzykę,usiąść pod kocem z grzanym winem w ręku.Mając jeszcze ukochane osoby blisko,wiem że to jest właśnie To czego szukam.