środa, 26 marca 2014

W poszukiwaniu wiosny



W niedzielę zaliczyliśmy dwa podejścia wyjścia na spacer.

 Gdy w końcu, udało nam się znaleźć lukę pomiędzy chmurami i opadami, spakowaliśmy się w 5 minut (co przy niemowlaku jest dobrym czasem- wierzcie mi:)) i pojechaliśmy szukać Pani Wiosny.
.
Nie zajęło nam to zbyt wiele czasu, bo już przy wejściu do parku przywitały nas całe polany żonkili.

 W promieniach słońca wszystko prezentowało się cudownie.






























Gdyby nie silny wiatr, który towarzyszył nam przez cały ten czas, byłoby wręcz gorąco.

Pogoda bywa teraz jednak zdradliwa. Mam na to dowód w postaci kataru L i przeziębienia u M.

Tylko ja pozostałam na polu bitwy. Na razie się nie poddaję!


Miłej środy!!!



:)