środa, 12 marca 2014

W moim ogrodzie....


Tak prawdę mówiąc to powinnam  napisać "w ogrodzie moich rodziców":)

Ale,że ogród bliski memu sercu jest i jak tylko pogoda pozwala to od razu mnie ciągnie do prac w nim, stąd pokusiłam się nazwać go moim!

Lubię go- krótko mówiąc. Mam więc radochę niemałą patrząc jak kiełkują cebulaki i wszystko zaczyna budzić się do życia:)

Stąd dziś mała fotorelacja.















 Rok temu dostałam w prezencie żonkile w doniczce. Jak przekwitły trafiły do ogródka. Właśnie na nie czekam z największą ciekawością. Jeśli zakwitną to cebulowy proceder będzie kwitł już u mnie co roku!












Na koniec mój "ogrodowy pomocnik" zawsze na posterunku!


Miłego wieczoru!


:)