czwartek, 15 stycznia 2015

Nasz przedpokój i konik dala


Jednym z moich małych zeszłorocznych marzeń było posiadanie konika dala.

Jeszcze w wakacje pokusiłam się o kupienie pierwszego,małego w formie breloczka od FROM NORD.
 Od tamtego czasu  mam go zawsze przy sobie.

Chciałam jednak jeszcze jednego, do naszego mieszkania,a dokładniej do przedpokoju.
Oczami wyobraźni widziałam jak stoi dumnie i wita naszych gości.

Miejsce blisko drzwi wybrałam nieprzypadkowo,bo jak głosi legenda, drewniana postać konia w ludowej tradycji Skandynawii miała odstraszać złe demony.

Dlatego niezmiernie się ucieszyłam, gdy otrzymałam maila z informacją o wygranej  w konkursie
 Decor Island & ILOBAHIE CREATIVE.


Przestępując z nogi na nogę,czekałam na kuriera i doczekałam się!

Mój piękny,czarny konik dala we własnej osobie..















Dodatki  w szacie zimowej,biel i czerń - dla mnie połączenie idealne.

Ciekawe czy kiedyś mi się znudzi...?



 Raz jeszcze dziękuję Agnieszce z Fairy in the house
i zapraszam Was serdecznie na jej bloga.



Ściskam Was bardzo MOCNO z prawie wiosennej już Anglii.

Swoją drogą chciałoby się jeszcze zobaczyć  śnieg tej zimy.



A jak z Waszymi wnętrzarskimi marzeniami?

Spełniły się czy zostały dopisane do tegorocznej listy?



Buziaki


:)