wtorek, 20 stycznia 2015

Nowi przyjaciele L


Myśląc nad prezentami świątecznymi dla L,chciałam,by otrzymał coś wyjątkowego,
co od razu pokochałby miłością wielką.
Coś co mógłby zabierać ze sobą w podróż i co byłoby tylko dla niego.
Na początku wpadłam na pomysł kocyka.

Najpierw, szukając odpowiedniego sporo czasu spędziłam w internecie.

Wybór był wielki,ale nie mogłam znaleźć idealnego wymiaru.
Zależało mi,aby kocyk był na tyle duży,by L mógł się nim długo cieszyć.
 W końcu za namową ( i z pomocą) jednej zaprzyjaźnionej mamy wybrałam materiały
 i kocyk został uszyty.
Wybrałam motyw w auta,bo to obecnie największa fascynacja L.
Prezent okazał się strzałem w dziesiątkę,bo teraz tylko pod nim chce spać:)

Naprawdę duży wybór materiałów na uszycie własnego kocyka  można znaleźć TUTAJ i TUTAJ.





Urządzając dziecięcy pokój chcę by było w nim przytulnie, by znalazły w nim miejsce wyjątkowe rzeczy.
Przedmioty niepowtarzalne,które zostały stworzone własnoręcznie,w które włożone zostało serce.

Pomocne przy tworzeniu  przytulnego klimatu są wszelkiego rodzaju poduszki.

W tych swetrowych i niepowtarzalnych od Gu-tworzy zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Dlatego pod choinką znalazł się Pan Sowa w koronie.

Raz jeszcze dziękuję Agnieszce za to cudo!:)





 Dla miłego bujania w obłokach przywędrowała jeszcze do nas Chmurka od Ohmama z pięknymi żółtymi rumieńcami.








Trzeba przyznać że królewska z nich para:)

Pięknie się prezentują zarówno razem jak i każde z osobna. 

Widać niesamowitą dbałość o szczegóły i  staranne wykonanie.







Na pewno pokaże jeszcze jak prezentują się w pokoju L.

Ściskam Was MOCNO i cudownego dnia życzę!


:)