poniedziałek, 12 stycznia 2015

Stokke Tripp Trapp i Flexi Bath w naszym domu



Witajcie kochani!

Pierwszy weekend w Anglii za nami.
 Było rodzinnie,były spacery,zabawy na placu zabaw,niedzielne spanie do 10.00,które zafundował mi M, zajmując się rano naszym Synkiem.

Pięknie po prostu!!!

Stąd też dziś wpis z myślą nie tylko o moim Małym-Wielkim Człowieku.

Pisze tak,bo faktycznie nasz 21-miesięczny malec nie odbiega wzrostem od swoich o rok starszych kolegów.
Nie ma co mu się dziwić skoro rodzice do najniższych nie należą.

 Dlatego jeszcze przed Świętami zapadła decyzja o zmianie krzesełka na większe.

Dla mnie wybór był oczywisty,bo od dawna  marzył mi się  Stokke Tripp Trapp.

Nie dość że jest piękny, solidny i wytrzymały to jeszcze posłuży nam długie lata.

Decyzję do koloru pozostawiłam M i dobrze,bo mi  trudno byłoby się zdecydować.

Tak więc Tripp Trap od kilku tygodni  jest już z nami.




 Jedynym problemem było to,że w naszym mieszkaniu nie mamy stołu tylko wyspę,więc nie byłoby możliwości dopasowania krzesełka do wysokości blatu.

Na szczęście jest firma robiąca tace pasujące do Tripp Trappa

 (Playtray for Sokke Tripp Trapp)

Do kupienia min. na amazonie. 

Oprócz krzesełka zdecydowaliśmy się również na wanienkę Stokke Flexi Bath.





Jest to składana wanienka,która pozwala zaoszczędzić sporo miejsca i można ją zabrać ze sobą wszędzie.
W przypadku małych mieszkań i częstych podróży wypada znakomicie!
 I co najważniejsze L, uwielbia się w niej kąpać!











Rozpisalam sie dzis, ale warto zwrocic uwagę na tę norweską markę.

L, śpi więc uciekam do lektury,bo Mikołaj w książki był hojny,więc pora się za nie zabrać:)

Cudownego dnia dla Was!!!!!


:)