poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Przyjecie urodzinowe L!


Ostatnie dwa tygodnie minęły nam bardzo pracowicie.

 Podczas pobytu w Polsce mogliśmy skupić się na naszym mieszkaniu. 

Praktycznie wszystkie plany aranżacyjne udało się zrealizować.

 Pokój L, nabrał kształtów,podobnie nasz salon. 

Na ścianach zawisły galerie naszych zdjęć,więc w końcu zrobiło się przytulnie.

 Tak jak powinno być w domu.

Oprócz Świąt,spotkań z rodziną najważniejsze dla nas było przyjęcie z okazji Drugich Urodzin naszego Synka.

Już sporo wcześniej szukając inspiracji wiedziałam że dominującymi kolorami dekoracji będzie czerń w połączeniu z żółtym.

Jedną z pierwszych ulubionych bajek L,był "Ul" Disneya.

Stąd motyw pszczółek wykonanych przeze mnie z kolorowego papieru.

Oprócz zwykłych balonów postawiłam na pompony zarówno wykonane samodzielnie z serwetek jak i wpisujące się w temat przyjęcia- honey combs.
 





Cytrynowe babeczki, na które przepis znajdziecie TUTAJ i ciasto marchewkowe z ananasem i orzechami KLIK były jedzone ze smakiem oczywiście również przez Solenizanta:)

Przepis na tort bez pieczenia,który aby tradycji stało się zadość musi być obowiązkowo na każdych urodzinach znajdziecie TUTAJ.





Baner literowy to mój ostatni zakupowy strzał w dziesiątkę.

 Świetnie sprawdza się nie tylko na przyjęciu urodzinowym,ale jest fantastyczną dekoracją samą w sobie.

U nas w domu napisy zawisły w przedpokoju i nad łóżeczkiem w pokoju L.






















Tak prezentowała się dekoracja w całości. 

Dla mnie było to sama radość,a słowa "wow"! wypowiedziane przez Solenizanta były najlepszym co mogłam usłyszeć.




Choć minęło dopiero parę dni już patrzę ze wzruszeniem na zdjęcia z tego szczególnego dla nas dnia. 

Nadal nie mogę uwierzyć,że moje Szczęście Największe jest  z nami już dwa lata!

To był najcudowniejszy czas w moim życiu, każda chwila, uśmiech,grymas i  magiczne słowo Mama!

Moje spełnienie marzeń wszelakich,dwuletni Skarb największy!

:)