środa, 12 listopada 2014

Mała przerwa w DUŻYM pakowaniu



Witajcie Kochani!

Trochę mnie nie było,a to za sprawą zwalczania przeziębienia u L i przygotowywaniami do wyjazdu.

Mam nadzieję,że Wam długi weekend minął miło,bez żadnych choróbsk.

Dziś, też tylko na chwilę wpadam,bo od rana biegam po domu i pakuję walizki, piekę pyszności na drogę,pasteryzuję domowej roboty słoiczki dla L.

W miedzy czasie ganiam za swym dzieckiem z chusteczkami.

Wszystko dlatego,że dziś wyjeżdżamy do Polski.

Zostajemy tam ponad miesiąc (ja z L).

 M, niestety po kilku dniach musi wracać.

Jednak obydwoje nie możemy się doczekać naszego pierwszego powrotu do nowego mieszkania.

Chociaż kilka dni będziemy mogli się nim cieszyć w komplecie.

Tak więc kolejne posty,aż do Nowego Roku będą już z naszej kochanej Ojczyzny.

L, wreszcie zasnął,więc w końcu chwila wytchnienia. Kto się pakował przy biegającym między nogami dziecku,ten wie o czym mówię.

Napój imbirowy i moje ulubione scony z rodzynkami.

  Więcej mi nie potrzeba...












Nowy kubek do kolekcji z moją ukochaną literą..:)







Wy, jak spędzacie dzisiejszy dzień?

Ściskam i zmykam,bo jeszcze prasowanie mnie wzywa.


Do zobaczenia w Polsce!!!!



:)