środa, 30 kwietnia 2014

Królewskie śniadanie w środku tygodnia


Cudowny dzień dziś u nas! 

Nie dość, że pogoda słoneczna to jeszcze jestem niesamowicie wypoczęta! 

Po czterech delikatnie mówiąc ciężkich nocach spowodowanych trzonowcem L, tym razem był spokój.Tak więc albo ON (czyt.ząb) odpuścił,bo już jest widoczny,albo to cisza przed burzą.

Po przeciwnej stronie chyba szykuje się kolejny do wyjścia.

 Jednak, nie ma co martwić się na zapas tylko cieszyć chwilą.

L, też zupełnie inny dziś wstał. Radosny jak zwykle,czyli będzie to udany dzień.

Tak więc musiałam jakoś zaakcentować wyjątkowość tego dnia.

 O tym, że śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia jest mówić nie muszę.

 Dlatego padło na królewską ucztę w środku tygodnia:)

Wczoraj upieczony chlebek z nutellą przepisu Kasi okazał się idealny na tę okoliczność:)

M też posmakował i zabrał ze sobą do pracy kawałek,a reszta pozostała w domu pod moją "opieką":)

Przepis TUTAJ niezwykle szybki i prosty,czyli to co lubię najbardziej.















 Jest też mój wczorajszy nabytek- druciany kosz.











 Uwielbiam te dni,kiedy niespiesznie mogę zjeść śniadanie, napić się porannej kawy.

A właśnie niebawem jestem świadkową na ślubie przyjaciółki, a wczoraj moja mama uświadomiła mi,że jeszcze nie mam sukienki na tę okoliczność.

No i poczułam presję, bo zawsze jak czegoś konkretnego szukam to nie ma nic odpowiedniego w sklepach.

Też tak macie?





Miłego dnia!

:)