poniedziałek, 14 lipca 2014

Plisy na tarasie zimowym



W ostatnim tygodniu trochę się działo w naszym mieszkaniu. 

Tuż po wyjeździe M, montowane były plisy na naszym tarasie zimowym
(widniejącym w akcie notarialnym jako weranda),a przez nas zwanym trzecim pokojem:).

Mieszkanie ma ekspozycję południową, więc gdy dodamy do tego duże przeszklenie to wewnątrz robi się naprawdę  gorąco. 

Na tarasie zimowym (trzecim pokoju)  położyliśmy deskę dębową  jak w reszcie mieszkania,aby stworzyć spójną całość.

Chcąc zabezpieczyć podłogę przed słońcem i wysokimi temperaturami (prawie jak w szklarni) doradzono nam plisy.

Mam nadzieję, że spełnią swoje zadanie, bo prezentują się jak dla mnie świetnie.





Widok z naszego tarasu na osiedle i mini łąkę pod którą znajduje się parking podziemny. 

Roślinność rośnie więc na dachu.

Bąki,motyle i pszczoły są na porządku dziennym i jeszcze ten zapach...








Tak wygląda zaprojektowane przez nas przeszklenie od strony tarasu.





Tu okna jeszcze przed montażem....




 









i już po:)

Zdecydowałam się na kolor grafitowo-szary,aby pasował kolorystycznie do reszty mieszkania.









Lampion i futrzak też załapał się na zdjęcie. 

Za każdym razem jak jadę na mieszkanie to przywożę ze sobą jakieś drobiazgi.

 Niby nic, a strasznie mnie to cieszy:)


















Już za tydzień powinny przyjść meble do salonu,więc już myślę co gdzie poustawiam. 

Pakowanie zacznę od książek,bo to ich w domu rodzinnym mam najwięcej (nie licząc ubrań:)).
Jeszcze sporo pracy przed nami,ale ja już nie mogę się doczekać pierwszej nocy w naszym własnym miejscu na ziemi:)

Buziaki dla Was!

Mam nadzieję,że wakacyjny czas mija Wam wspaniale!

My jesteśmy po weekendowej wizycie gości (uroki mieszkania blisko morza:)).

Pogoda nas dziś delikatnie mówiąc nie rozpieszcza,więc muszę pomyśleć nad atrakcjami dla L jak wstanie.

Ściskam Was MOCNO!!!!


:)