piątek, 15 sierpnia 2014

Nasze życie towarzyskie i coś dla najmłodszych

 Witajcie!

Dziś kolejny post z cyklu szybkich,bo właśnie znad morza nadciąga burza i zaraz będzie trzeba poodłączać wszystkie urządzenia. No,ja przynajmniej tak robię.

Oprócz tego w tym tygodniu moi rodzice z bratem wyjechali na urlop,więc na domowym placu boju zostałam sama z L i naszym sznaucerem.
 Jeszcze nigdy nie byłam sama z L kilka dni i NOCY,więc trochę się zastanawiałam jak będzie. 

Okazało się,że jest lepiej niż przypuszczałam, a sukces tkwi w dobrej organizacji.

Ten tydzień minął nam zdecydowanie pod znakiem gości i odwiedzin wszelakich.

Kilka kilometrów od nas, nad morzem już od tygodnia jest kuzynostwo mojego M z dziećmi, których chętnie odwiedzamy. 
Po kilkugodzinnej zabawie na świeżym powietrzu z kuzynostwem  L przesypia całe noce. 
Polecam więc wszystkim takie rozwiązanie:)

Oprócz tego nadrabiamy zaległości towarzyskie. 

W końcu znalazłam czas na spotkania z dawno niewidzianymi  koleżankami, które również są (przede wszystkim) Mamami,więc dzieci mogły skorzystać ze wspólnej zabawy,a my porozmawiać i wymienić doświadczenia.

 Z okazji tych wizyt powstały specjalne personalizowane obrazki jako dodatki do upominków. 

Skarbnicą inspiracji na ciekawe grafiki do pokojów dziecięcych okazał się jak zawsze pinterest.

Potem wystarczyło kilka wieczorów, kolorowych papierów, ramek by powstały...





Króliczki dla  trzymiesięcznej Poli...





i jej starszego brata Janka.











  Pirat dla Tymka.

Mamy obdarowanych Malców zachwycone,ale uśmiechy dzieci są zawsze najlepszą nagrodą.





 Tymek  będzie mieć szykowany pokój w stylu marynistycznym,więc trafiłam w dziesiątkę.





A Wy wolicie kupione prezenty, czy te zrobione własnoręcznie?

Miało być krótko, a rozpisałam się jak nigdy...:)

U nas już pada. Mam nadzieję,że jednak burza nas ominie.

Ściskam Was MOCNO!!!!


Buziaki i miłego długiego weekendu Kochani!



:)