środa, 20 sierpnia 2014

Schyłek lata...



Już jest blisko,czuć go w powietrzu i każdym silniejszym podmuchu wiatru. 

Zwiastunem są mniejsze rzesze turystów i krótsze kolejki w kawiarniach.
 
 Schyłek lata ,czyli moja ukochana część wakacji właśnie nadchodzi.

Cieszę się podwójnie,bo już za półtora tygodnia czeka nas przyjazd M i przeprowadzka!

Następnie kilkanaście dni w naszym Miejscu na Ziemi i powrót do Domu na Walizkach.








Jednak zanim to nastąpi cieszę się ,każdym dniem i chwilą nad moim ukochanym pustym morzem.

Dopiero teraz jestem w stanie naprawdę wypocząć, wsłuchując się we wspaniały szum fal, odgłosy mew.

Siedzimy  na kocu razem z L rzucając na zmianę patyka naszemu psu. 

Patrzę na tę jego radość, słucham głośnego śmiechu ze wspólnej zabawy z czworonogiem.

Jeszcze chwila i  nasza rodzina będzie w komplecie.

Wiem,że nic więcej do szczęścia nie potrzebuję.







Ściskam!


:)