czwartek, 9 października 2014

Paryskie Targi Motoryzacyjne 2014


 Tak jak obiecałam, dziś zdradzam jaki był główny powód  naszego wyjazdu do Paryża.
 
 Były nim targi motoryzacyjne, na których można było podziwiać nowości prezentowane przez europejskich i światowych producentów.

 Wystawa składała się z samochodów produkowanych seryjnie,konceptów i motocykli.





Nas ze względu na pracę M, interesował szczególnie pawilon piąty.








Samochody były wszędzie...nawet na ścianach.















To właśnie dla obejrzenia nowych samochodów tej marki przejechaliśmy ponad 600 kilometrów.








 A teraz gwóźdź programu!!!!

Nowy Land Rover Discovery Sport nad którym pracował mój M.






 Prawda że piękny...!!!





Po zwiedzeniu pawilonu,zrobieniu zdjęć przed i w środku aut opuściliśmy targi.

Żeby obejrzeć wszystkie wystawy potrzebny byłby cały dzień,a nasz L, nie miałby aż tyle cierpliwości:)




Zaraz po wyjściu pojechaliśmy do restauracji na kolację.

 Francuska zupa cebulowa i ślimaki jedzone przez nas po raz pierwszy. 

 Nigdy nie sądziłam,że to powiem,ale smakowały mi.





  Ostatniego dnia, w niedzielę przed naszym hotelem miał miejsce zupełnie inny targ...

Można było kupić świeże ryby,owoce morza..





Miody, naturalne mydła..






 Świeże pieczywo i mnóstwo bagietek,które najbardziej smakowały naszemu L.

Chodził potem z jedną pod pachą po mieście wywołując uśmiech na twarzach przechodniów.






No i  oczywiście pyszne sery!












Jeszcze tylko ostanie spojrzenie na wieżę Eiffla i pora ruszać do domu. 











Trzy dni w Paryżu były dla nas niezapomniane.

Pozostało teraz mnóstwo zdjęć,które trafią do albumów i wspomnienia. 

Mam nadzieję,że nie było to nasze ostatnie spotkanie z tym romantycznym miastem.


Kochani cudownego dnia.

Ja zmykam z L na huśtawki:)

Ściskam Was MOCNO!!!!



:)