poniedziałek, 13 stycznia 2014

Debiutujące ciasto z bakaliami



Weekend, planowany od tygodnia z zaproszonymi gośćmi, pieczołowicie wybranym menu:), debiutującym ciastem...został pokonamy przez... katar L.

Jednak jak mówi stare przysłowie "co się odwlecze...." no więc, zamiast domu pełnego ludzi spędziliśmy ten czas razem:)

Pisząc "razem", mam na myśli, naprawdę RAZEM!

Nie oddaliliśmy się od siebie nawet na krok, skutecznie uziemieni w domu co rusz wycierając, udrażniając, przedmuchując zatkany nosek.

A nie, przepraszam nadmienić należy że Rodzicielka czyli Ja, urwała się wczoraj skutecznie zachęcona wizją noworocznych przecen.

Urwanie trwało jakieś 2h20min:)

Tyle w zupełności wystarczyło ,aby siatki zapełniły się łupami,
a serce zdążyło zatęsknić za moimi Mężczyznami.

Powrót ukoronowany został, sporym kawałkiem naszego dzisiejszego Bohatera:)





Ciasto z  bakaliami

składniki:

2 szklanki mąki
1,5 szklanki cukru (ja dałam szklankę i wyszło słodkie)
4 żółtka
0,5 szklanki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenie
1 łyżeczka sody
kilka kropel olejku migdałowego
1szklanka pokruszonych orzechów włoskich
garść  rodzynek ( ja dałam morele suszone)
4 duże jabłka


wykonanie:

Do 2 szklanek mąki, 1,5 szklanki cukru dodajemy żółtka, 0,5 szklanki oleju, 1 łyżeczkę proszku do pieczenia, 1 łyżeczkę sody i kilka kropel olejku migdałowego.
 Wszystko dobrze mieszamy.
Następnie dodajemy szklankę pokruszonych orzechów włoskich, garść rodzynek lub moreli (wcześniej sparzonych i osuszonych) i 4 duże jabłka obrane i pokrojone w kostkę.
Na koniec dodajemy ubita z białek pianę i delikatnie mieszamy wszystkie składniki.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Ciasto pieczemy 40-50 min.

 Możemy udekorować polewą lub posypać cukrem pudrem.

Na wyraźną  prośbę M, zostawiłam ciasto sauté :)





Smacznego!

:)