piątek, 10 stycznia 2014

Pachnie wiosną i...ciastem



Dekoracje świąteczne trafiły już do pudełek, gdzie  cierpliwie mogą czekać do grudnia.

Nie lada zaskoczył mnie wczoraj M....bukietem wiosennych kwiatów: BEZ OKAZJI!

Od razu się cieplej na sercu zrobiło i tak jakoś miło, że pomyślał, a przecież nie musiał...
Niby mała rzecz, a cieszy:)

Miał tylko wpaść na szybkie zakupy po chusteczki do nosa, bo niestety na Latorośl od Rodzicielki katar przelazł ,a czyścić nie było już czym małego noska.

Stąd zaskoczenie nie lada, a i zapach w domu od razu wiosenny.

Z wiosną w powietrzu, chęci jakieś mnie naszły i ciasto w piekarniku już się piecze.

 Mieszają się zatem w powietrzu zapachy. 

Pachnie domem, po prostu:)
















Miłego weekendu

:)