poniedziałek, 17 lutego 2014

Pasta z żółtek dla maluszka



Nie wiedziałam co to znaczy dziecko grymaszące przy jedzeniu.

 L zawsze zjadał ze smakiem wszystkie przygotowane przez Rodzicielkę potrawy, aż do przedwczoraj.
Można się domyśleć jakie było moje zdziwienie i oczy wielkie,gdy zamiast wszechobecnego "mniammmmm" usłyszałam "neeeeeeeeee" i kręcenie głową!

Początkowo myślałam,że to chwilowe, bo przecież jeszcze rano zajadał się, aż miło.

Nie pomogły moje usilne prośby i próby przekonania go,że przecież to zdrowe,smaczne, że lubi.

"Neeeee"! było coraz głośniejsze i nieznoszące sprzeciwu.

Trzeba było improwizować. Z pomocą przyszła skórka od chleba, która załagodziła sytuację wywołując nawet uśmiech na twarzy:)

Dało mi to do myślenia...
W końcu posiadanie sześciu zębów do czegoś zobowiązuje i gryzienie okazało się wielką frajdą!

Tak więc pozostała zupka została poporcjowana i pomrożona,a ja zagłębiłam się
poszukiwaniu i testowaniu nowych przepisów, bo te najwyraźniej już przejadły się małemu podnieniebiu.

Stąd dziś:

 Pasta z żółtek (dla dzieci powyżej dziesiątego miesiąca).

składniki:

1 jajko
szczypta kminku mielonego
szczypta imbiru
szczypta soli
parę kropli soku z cytryny
szczypta kurkumy
masło na czubku łyżeczki
szczypta pieprzu ziołowego


wykonanie:

Jajko gotujemy na twardo albo półtwardo. Wyjmujemy żółtko, wrzucamy do miseczki i rozgniatamy widelcem.
Dodajemy szczyptę kminku mielonego, imbiru,soli, parę kropel soku z cytryny. Na koniec doprawiamy szczyptą kurkumy, pieprzem ziołowym i dajemy masło na czubku łyżeczki .

Mieszamy dokładnie i nakładamy na chlebek.



Uwagi:

Początkowo podajemy jedną łyżeczkę pasty stopniowo zwiększając tą ilość.

Pasta dobra jest zarówno dla dzieci zdrowych jak i alergicznych, ale mogących jeść chleb.



życzę smacznego!

:)