sobota, 6 września 2014

Wrześniowo wrzosowo




Pierwszy weekend w naszym mieszkniu właśnie się rozpoczął...

L, po wczorajszej wizycie u kolegi Janka, przespał całą noc,a my wraz z nim.

Fantastycznie było obserwować jak bawi się z rok starszym kolegą,a potem razem maszerują za ręce przez nasze osiedle.

Mama Janka to moja koleżanka jeszcze ze żłobkowych czasów, więc cieszę się,że mieszkamy tak blisko siebie.
Wczoraj też otrzymałam od niej wrzosy jako prezent na nowe mieszkanie.

Ostatnio,widząc je w sklepie zastanawiałam się,czy się nie skusić. Uwielbiam te kwiaty,bo kojarzą mi się z początkiem jesieni.

Prezent ,więc wywołał uśmiech odo ucha do ucha na mojej twarzy.

A dziś cieszy oko na naszym tarasie...

 












 Sezonowym owocom mówimy zdecydowane TAK!




L właśnie śpi, M pojechał na myjnię,a ja mam chwilę relaksu.

Po obiedzie wybieramy się nad morze,bo pogoda iście wakacyjna:)
 
Tymczasem łapię promienie słońca na tarasie i ślę do Was uściski!



:)