poniedziałek, 15 września 2014

Zoo w zamku


Witajcie już po weekendzie! Wypoczęliście choć trochę?

My, spędziliśmy cudownie rodzinne dwa dni.

W sobotę zawitaliśmy do pobliskiego parku,gdzie L mógł szaleć na placu zabaw do woli.

Potem weszliśmy na chwilę do ikei i lampa do pokoju L została zakupiona.

W niedzielę wybraliśmy się na wycieczkę do zoo. Po 40 minutach drogi oczom naszym ukazało się wzgórze z ruinami XIII wiecznego zamku w Dudley.

 To właśnie tam zostało założone zoo.

Pomysł niezwykle ciekawy. 

Na dziedzińcu zrobiliśmy piknik i ruszyliśmy na spotkanie ze  zwierzętami.








L, i tak najbardziej podobało się chodzenie za gołębiami i wszelkim innym ptactwem.









 Pawie i pingwiny były więc dla niego bardzo interesujące.














 Niedźwiedź, tygrys i żyrafa też  zwróciły jego uwagę, choć...










... flamingi to było naprawdę TO!!





Weekend z piękną pogodą już za nami. Dziś aura nas nie rozpieszcza (delikatnie mówiąc). 

Na domiar złego wózek (pozostawiony w bagażniku) pojechał z M do pracy.

Muszę jednak zaraz coś wymyślić,bo długo w domu nie wytrzymamy.

Ściskam i cudownego poniedziałku Wam życzę!


:)