niedziela, 1 grudnia 2013

L jedzie w gości



Nie tylko L jedzie w gości,jak się rozumie..jedziemy wszyscy:)Jedziemy na "stare śmieci" i do "starych znajomych". Znajomi Ci są szczęśliwymi "posiadaczami"bliźniąt ciut starszych od naszego L  tak więc, można sobie tylko wyobrazić szaleństwo,które nastąpi jak spotka się cała trójka.
W ostatnim czasie w naszym domu  budziki stały się zbędne,bo L bardzo starannie pilnuje swojej ukochanej godz.6.00 (ukochanej przez niego oczywiście:)) Dziś jednak przydało się nam to niezmiernie,bo mamy do pokonania 200km,wiec jakieś 2h drogi. Dlatego wczoraj wieczorem w kuchni zadebiutowały "Adwentowe babeczki"(w sam raz na pierwszą adwentową niedzielę),które pieczołowicie zapakowane pojadą z nami w gości.